piątek, 20 lutego 2015

od Zayna cd Tai

nie znałem podejścia dziewczyny do tytoniu więc opuściłem pokój kiedy wyszła aby udać sie na dymka..  zaczynało sie robić odrobinę zimniej wieczorami ale nie za zimno.. po wieczornym karmieniu raka (cii xd) wróciłem. dziewczyna leżała na łóżku a na mojej poduyszcze... ojezu księżniczka mnie nie zabije. podszedłem do tai i mocno ją przytuliłem. dziewczyna pisneła krzykneła odskoczyła a na dworzu zagrzmiało.
-NIE RÓB TAK ! -warkneła
-przepraszam.. przepraszam naprawde.. dzieki-uśmiechnałem się po chwili.
-ugh-warkneła cicho
-ej taiga..
-tai-mrukneła
-tai.. co robisz jutro? w sensie jest weekend..
-nic-burkneła
-oh.. poszła byś z mna do miasta? w sensie byłem w nim raz i wiem gdzie jest tylko spożywczak i butik... nie pytaj naprawde-widząc jej wzrok wolalem dodać to drugie
-jak t.. butik>?
potrząsnałem głowa.
=nie pytaj naprawde musiałem spędzić prrzed przymierzalnią całego dużego slurpa-westchnałem
-jakaś nowa miara? jeden duży slurp? (dla nie ogarniętych slurp to drobno kruszony lód z sokiem i jest w takich kręcących sie ... czymsiach ;-; smaczne tak czy siak)
-jeju.. wole nie wiedziec teraz-prychneła
-no i tak wolał bym wiedziec co tam jest a skoro juz tu mieszkałas.. to -uśmiechnałem sie starając sie być jak najmilszy.
( :D >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.