zaczałem się smiać...
-jeju pięknie trafiłas z tymi pytaniami-powiedziałem oddychając lekko zgiety .
-wiem wiem odpowiadaj-uśmiechneła sie i założyła ręce.
-mama mi te szkołe znalazła. stwierdziła ze jest najbliżej.. szczeże to chciałem isć do jakiejś akadmi sztuk pięknych ale no.. ogień i te sprawy mnie troszkę ograniczyły zawarłem z rodzicami umowę w pewnym sensie .. opanuje ogień i z nim związane moce moge iść na ASP.-uśmiechnałem się
-no toczekam na portet-zaśmiała się
-a prosze bardzo daj mi troche czasu-zasmiałem sie
-dobra drugie pytanie-zastukała palcami.
-oj.. miałem moze z .. 11 lat? spałem i nagle sie zapaliłem w sensie mnie to jakoś nie ruszyło ale moja mama wbiegła do pokoju.. mozesz sobie wyobrazic co było.. wchodzisz nocą do pokoju syna sprawdzić czy nie czyta komiksów pod kołdrą a tam jego łózko sie pali...-zaśmiałem się
-nie gadaj-szczęka jej opadła
-no.. mama zaczęła histeryzowac.. i to bardzo a ja zamiast siebie ogarnąć ze hej palisz sie zayn.. jakos ogarnałem ogien i pobiegłem ją uspakajać-zaśmiałem się znowu
-ciekawie mama z tobą ma...
-prawda?-zaśmiałęm sie znopwu
-oh jeej
-okej mam pytanie
-dawaj...
-czemu zmieniłąś szkołe, czy libisz koty
<taiga >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.