Niezbyt optymistycznie podchodziłem do tego balu, ale kiedy Evil mi powiedziała, że idziemy do akademii, w której uczy się Silia, powiedzmy, że odrobinkę wykrzesałem z siebie entuzjazmu. Widząc zapełnione pomieszczenie, poprawiłem nieco zirytowany krawat. Siostra gdzieś poszła, a ja, choć bym się do tego nie przyznał, automatycznie zacząłem szukać znajomej czarnej czupryny, jednak nie było jej nigdzie widać. Westchnąłem ciężko, kontynuując swoje poszukiwania i postanowiłem się odrobinkę pokręcić.
- Przepraszam. - powiedziałem, wpadając na kogoś, podczas rozglądania się.
- Nic się nie stało. - usłyszałam damski głos, ale ja byłem zainteresowany gwiazdą, która była widoczna nad głową dziewczyny, która swoją drogą chyba nie przepadała za sukienkami, skoro była ubrana w garnitur. Nieznaczny uśmiech pojawił się na mojej twarzy, powinienem siebie zbesztać za nieświadome użycie mocy, ale wybrała sobie akurat dobry czas.
- Znasz może Silencie Eveloryn? - spytałem, choć znałem odpowiedź.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.