Nie, ja wcale nie jestem zazdrosna. No... Może trochę, ale w życiu się nie przyznam do tego na głos! Starałam się utrzymać jak najbardziej neutralny wyraz twarzy. Skoro się tak bawimy, proszę bardzo, ja chętnie się przyłączę. Chwyciłam Lena z rękaw i wbiłam w niego swoje czarne tęczówki.
- Miałeś iść ze mną. - burknęłam, chyba chcąc go przekonać na tak zwane "ładne oczka", na wujka i Lawsona zawsze działało, więc czemu by nie spróbować. Powstrzymałam uśmiech, widząc czerwoną twarz blondynki, która mierzyła mnie morderczym spojrzeniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.