Siedziałam, nikomu nie przeszkadzając, zanurzając się w swoich myślach i grając w niesamowitą grę na telefonie, kiedy nagle do pokoju wszedł jakiś chłopak.
-hej masz tę bransoletkę? siostra mnie zabije jak jej nie odzyskam - powiedział z uśmiechem siadając na jedno z łóżek.
Spojrzałam na niego zaskoczona i nie wiedziałam zbytnio co powiedzieć.
- Już ją odebrała jedna dziewczyna... - powiedziałam patrząc na niego dziwnie - Mogę wiedzieć co Ty tutaj robisz? - zapytałam w końcu
- Mieszkam? - spojrzał na mnie zdziwiony - Nikt Ci nie powiedział, że będziemy współlokatorami - uśmiechnął się lekko
- Nie - westchnęłam, nie spodziewałam się, że będę musiała dzielić pokój z chłopakiem, ale chyba jakoś to zniosę.. Zresztą to on powinien zacząć się modlić o spokój
- Czyli muszę dalej szukać bransoletki od siostry - westchnął
- Jak znajdę to dam Ci znać - mruknęłam ponownie grając w grę
- Dzięki - odpowiedział radosnym głosem. Przez kilka minut trwała cisza, nawet nie wiem co owy chłopak robił - Tak poza tym jestem Zayn
- Taiga
- Nie spędzam dużo czasu w łazience o to nie musisz się martwić - zaśmiał się
- Ja również nie - odpowiedziałam chłodno
- Jak chcesz mogę Cię oprowadzić po szkole - jak widać nie dawał za wygraną
- Chodziłam już tu kiedyś, więc wiem gdzie co jest - schowałam telefon do kieszeni, usiadłam po turecku i spojrzałam na niego
( Zayna?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.