Akurat pakowałam książki do torby, kiedy usłyszałam pukanie, cóż nieco mnie to zdziwiło, nie ukrywam tego faktu, zwłaszcza iż nikt miał nie przychodzić, ale mniejsza. Wstałam i podeszłam do drzwi, widząc blondyna. Jego wypowiedź bardzo mnie zaskoczyła, cóż najwidoczniej nie tylko Meian zgubiła dzisiaj bransoletkę.
- A jak wyglądała? - zapytałam
- Czarna, pleciona z literką...
- Nie mam - powiedziałam szybko - Owszem znalazłam bransoletkę, ale nie było tam żadnej literki, zresztą oddałam ją już jednej dziewczynie - powiedziałam chcąc już zamknąć drzwi
- I nie widziałaś nigdzie innej? - nalegał nie dając mi zamknąć
- Posłuchaj jak mówię, nie to znaczy nie, czego tutaj nie rozumiesz? - zapytałam z irytacją patrząc na niego ze wściekłością w oczach
- Po prostu pytam - burknął
- To Ci po prostu odpowiadam
( Len? Jakoś bez pomysłu )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.