stawiała duży opór...
-ehm... no dobra to .. em.. taiga-zacząłem się zacinać.
-hm?
-no.. dobra nieważne.. jak byś coś chciała albo niewiem no.. pogadać jestem dobry z matmy jak coś-wyburczałem i usiadłem u siebie. muzyka poleciała z słuchawek. oddychałem spokojnie wtuliłem sie w poduszkę i nieświadomie juz łóżko staneło w ogniu. mruknałem przeciągnałem sie i wydałem z siebie najbardziej seksualny dzwięk jak w życiu zapewne wydam.
-jezu człopwieku.. coo! ZAYN!-dziewczyna krzyknęła.uniosłem głowę
-hmm?-popatzyłem na nia zrezygnowany
-palisz sie-machneła dłonią
-oj.. przepraszam-szybko zgasiłem sie.(jezu xd auto dis )
-no to już wiem przynjmniej jaką masz moc-prychneła i potarła lekko nos
-oj tam ja nadal twojej nie znam zdradzisz sekret czy bede musiał zginąć?
<Pfff>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.