sobota, 21 lutego 2015

od Matyldy cd Meian

wieczorne spacery były czymś co oczyszczało organizm.. ta. tak to sobie tłumaczmy.. naprawde nie potrafiłam usnac a spacer wydawał sie jedynym logicznym sposobem. zmęcze sie pospaceruje i bedzie dobrze, nawet najmroczniejsze moce na widok mnie zaczynały jasnieć wiec nie miałam co się martwić . nagły chlupot przykuł moją uwagę. w wodzie była dziewczyna. wyszła odrobine blizej stawu i .. nie mogłam wybrać opcji latania musiałam iść prawda? suche gałęzie zawsze były wrogiem skradania się. trzask.
-halo kto tam jest?-damski głos mnie wołał.
-emm.. hej?-zapytałam niepewnie. jedyne co ona mogła raczej narazie zobaczyć to włosy. te małe wredoty zawsze świeciły delikatnie jak było ciemn o wiec jasne włosy i brak ciała... oby sie nie przestraszyła
<pffhej>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.