Zmierzyłem z lekka zirytowanym wzrokiem siostrę, która zaczęła gadać bez składu i ładu, a ja w duchu liczyłem każde wypowiedziane przez nią "i" wtrącane co któreś słowo.
- Gdzie Juliet? - spytała, a ja machnąłem dłonią w stronę tłumu, w którym gdzieś mignęła mi znajoma niebieska czupryna. Zresztą cała nasza trójka miała niebieskie włosy, tylko różniła się odcieniami koloru.
- To teraz ty będziesz mi się wyspowiadać, ale najpierw chcę poznać twoją przyjaciółkę. - powiedziała, wskazując ruchem głowy Tris, która siedziała przy stole. Uniosłem wysoko jedną brew, już zaczęła czytać mi z oczu, czy zrobiła małe przesłuchanie komuś? Chyba się nie dowiem, jak zachciała, tak zrobiłem.
- Dziękuję, że opiekujesz się Jackiem, zazwyczaj się nie muszę martwić. - zerknęła na mnie przelotnie rozbawiona, a ja prychnąłem pod nosem.
- Nie rób ze mnie niesamodzielnego dwulatka. - burknąłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.