Sytuacja wydawała się być ciut absurdalna. Osobnik nadal stał za daleko, żebym mogła go spokojnie widzieć wyraźnie bez moich okularów. Jedyne co dostrzegałam, to niewyraźne kontury jasnych włosów, w tych ciemnościach jedynie one wyróżniały się na tle lasu. Strzelałam, że postać była ubrana na czarno i stapiała się z otoczeniem. Niemrawym krokiem podeszła na moją prośbę do jeziorka. Chociaż z drugiej strony, bliżej mu było do jakiegoś ,,naturalnego" otwartego basenu, gdyż woda od razu była na stałej głębokości, na oko, jakieś dwa i pół metra. Podpłynęłam do brzegu, ale nie wyszłam z wody, tylko złapałam się dłońmi wystającego pnia i uniosłam trochę ciało na rękach, upewniając się kątem oka, że nadal jestem zanurzona w wodzie i nie świecę nagością. Przechyliłam głowę o parę stopni w lewo, starając się przypomnieć sobie, kto to może być. Strzelałam, że jedna z nowych uczennic, gdyż nie widziałam jej do tej pory, wtedy bym zapamiętała te niecodzienne włosy.
- Witaj, jestem Meian. - Posłałam postaci przyjacielski uśmiech.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.