patrzyłem dłuższą chwilkę na jej dłoń.
-emm zayn ?-zaśmiałem się
-miło poznać-uśmiechneła się i zabrała mi papierosym
-nie ma za co masz jeszcze czekolade-podałem jej koszyk.. i wszedłem za nią do pokoju.
-dzięki choć trzeba to zjeść-mrukneła i siadła na łóżku. je padłem na kanapie.. i naprawde mówiąc padłem. miałem na myśli padłem.
-i jak tam.. po sesji?-miała w głosie podtekst
-okej dobrze całujesz ale wole zostać na przyjaciołąch-zaśmiałem sie
-mi to mówisz?-zaprychała parę razy.
-bawisz sie w swinkę morską?_wymamrotałem.
-coo czemu
-brzmisz jak jedna juz -uśmiechnałem sie i oberwałem tabliczką czekolady z truskawkami.
-dzięki-prychnałem i pomasowałem obolały policzek.
-kto wypina tego wina
-wydawało misie że ten tekst chodzi bardziej w więzieniu i przedszkolu niz tutaj-westchnałem
-czym sie rózni akademik od iezienia .. i przedszkola? osoby są tu bo musza mamy określony czas na sspacerki rodzina nas odwiedza-żaśmiała się
-jezu otworzyłaś mi oczy.. jestem tu zamknięty siłą-jęknałem i wgryzłem się w czekolade.. po czym jęknałem głosniej bo słodycz okazał sie boski.
-nie dodź-prychneła
-pierwszy raz z czekoladą.. boze warto wartyo-wymamrotałem
<pf>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.