sobota, 21 lutego 2015

Od Meian, CD Zayn, Ktoś

Postanowiłam odpuścić sobie dzisiejszej nocy sen. Zaopatrzona w paczkę fajek, słuchawki i odpowiednie buty do biegania na nogach wyszłam z pokoju, cicho zamykając drzwi. Wolałam nie wpaść na żadnego nauczyciela, tym bardziej, że było już stanowczo za późno na wychodzenie z akademika, a pokoju nie wspominając. Wymknęłam się chyłkiem z budynki, założyłam słuchawki na uszy, bluzę obwiązałam wokół pasa i zaczęłam biegać, tym razem szukając jakiejś nowej ścieżki w lesie. Do tej pory odkryłam ich trzy, ale wszystkie zdążyły już mi się znudzić. Oddychałam głęboko, nocnym, rześkim powietrzem, wypuszczając z siebie nadmiar nagromadzonej energii. Bieganie stało się moim lekiem na wszystkie dolegliwości związane z psychiką. Umysł i ciało męczyły się na tyle, żeby zacząć ze sobą współpracować, czy chociaż spróbować koegzystować na jednym terytorium. Po dwóch godzinach spokojnej przebieżki, zawędrowałam w nieznaną mi okolicę. Rzuciłam oko za siebie, upewniając się, że pamiętam drogę z powrotem, następnie postanowiłam dalej zwiedzać. Przeszłam do spokojnego marszu, dostrzegając w oddali małe jeziorko. Podeszłam do niego, następnie zanurzyłam dłoń w wodzie. Była przyjemnie chłodna, a noc nadal gorąca. Po krótkim zastanowieniu zdjęłam ubrania i poszłam popływać. Przez chwilę kusiło mnie, żeby zostawić rękawiczki, ale uznałam, że to głupie i również je położyłam na kamieniu. Zanurkowałam, z radością rejestrując fakt, że woda była niesamowicie czysta i przejrzysta.Wypłynęłam na powierzchnie, ściągając gumkę z włosów, wciąż uśmiechając się szeroko. Wtedy usłyszałam trzask i zauważyłam czyjś cień. 
- Z kim mam do czynienia? - spytałam, uważnie lustrując wzrokiem podchodzącą postać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.