- Średnio - uśmiechnęłam się do Mei, nie zwracając uwagi na Feliksa, który odpłacał się tym samym. Ruszyłam po schodach na górę.
- Idziesz już? - zapytała dziewczyna.
- Nie. Zaraz wracam - odpowiedziałam i szybko ruszyłam do pokoju. Tam zażyłam potrzebne lekarstwa i wróciłam na bal. Pół godziny minęły mi na rozmowie z Jackiem, z kuzynką Jacka i z kilkoma innymi osobami. Potem podeszłam do Meian.
- Mówiłaś, że coś ma się dziać tej nocy, możesz powiedzieć kiedy? Bo chciałabym już wrócić do siebie - powiedziałam.
<Feliks, Meian? Wiem że bardzo krótkie, ale ma 84 słowa>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.