Wpatrywałem się intensywnie w Mirę, chcąc jej przekazać nieme "Idź dręczyć kogoś innego.", ale ta uparcie mnie ignorowała. Kiedy w końcu poszła szukać Juliet, zacząłem dziękować bogom (Wybacz, siostrzyczko). Kiedy jej niebieskie włosy zniknęły w tłumie, westchnąłem przeciągle, odwracając się w stronę dziewczyny.
- Przepraszam za nią. Czasami pyta o rzeczy, które nie powinna. - powiedziałem, drapiąc się nerwowo po głowie i chciałem poprawić okulary, ale zorientowałem, że ich tam nie ma. No tak, przecież je zdjąłem przed balem. Słysząc muzykę, odgoniłem swoje myśli i wyciągnąłem dłoń w stronę Tris.
- Zatańczysz? - spytałem, uśmiechając się lekko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.