poniedziałek, 23 lutego 2015

(Bal) Od Tris CD Jack

Parsknęłam śmiechem.
- No cóż, nie jesteś jedyny. Przyjeżdża ktoś do ciebie?
- Moja siostra, a do ciebie?
- Nikt - odpowiedziałam. W sali było mnóstwo ludzi. Do samej akademii chodzi dużo ludzi, dodać do tego nauczycieli i rodziny uczniów. Jack gdzieś poszedł, a ja usiadłam przy stoliku i napiłam się jakiegoś soku. Pragnęłam, żeby bal się szybko skończył, żeby coś się stało i skończył się wcześniej, albo żeby przynajmniej dyrektorka powiedziała, że kto chce może wyjść, bo zakochani by się zbuntowali, że tak krótko trwał. Pary już tańczyły na parkiecie, mimo że muzyka była jeszcze przyciszona, bo cały czas ktoś wchodził, ludzie się schodzili, a dyrektorce głośna muzyka przeszkadzała przy witaniu. Mało ludzi siedziało, byłam jedną z niewielu, a z dziewczyn to chyba jedyna. Po chwili Jack wrócił do sali z jakąś dziewczyną, chyba jego siostrą. Podszedł do mnie, a ja wstałam.
- Tris, to moja siostra Mira. Mira, to moja koleżanka Tris - przedstawił nas sobie Jack.
- Miło cię poznać - powiedziała dziewczyna.
- Ciebie również - odpowiedziałam uśmiechając się.

<Jack?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.