piątek, 20 lutego 2015

Od Taigi Cd. Meian, Feliksa

Gdy dziewczyna wyszła, zakończyłam chowanie swoich rzeczy. Z dna torby wyciągnęłam słuchawki i już po chwili leżałam patrząc na sufit i rozmyślając. Dziwiłam się, że dyrektorka, nie zechciała mnie jeszcze u siebie widzieć, to aż do niej nie podobne. Czyżby się zmieniła? Nagle rozległy się trzy dzwonki
Panna Taiga Minist proszona do dyrektorki 
Zaśmiałam się w duchu i wyszłam z pokoju. Powoli ze spokojem powędrowałam ku jej gabinetu. Oczywiście grzecznie zapukałam, po czym weszłam do środka. Usiadłam na przeciwko kobiety i czekałam aż zacznie rozmowę
- Miło, że do nas wróciłaś - zaczęła wyciągając moją teczkę
- Również się cieszę - odparłam nie spuszczając z niej wzroku
- Wiem, że nie jest Ci łatwo... Zaufałaś i...
- Nie musi pani kończyć - wtrąciłam - Wiem co ma pani na myśli, jednak to nie przeszkodzi mi w nauce o to może być pani spokojna - zapewniłam ze spokojem
- Wiem, wiem jednak mimo wszystko będziesz mieć tak zwanego mentora, możesz do niego iść gdy będziesz miała problem, wygadać się... - spojrzała na mnie z litością, nienawidziłam tego spojrzenia, to się akurat we mnie nie zmieniło i chyba już nigdy nie zmieni.
- Nie potrzebuje litości - wycedziłam przez zęby - Mogę już iść? Chce się przygotować na jutrzejsze lekcje
- Tak oczywiście - skinęła głową, a ja szybko opuściłam jej gabinet w kilka sekund, znalazłam się przed drzwiami swojego pokoju. Zauważyłam małą kartkę, że mam się przebrać i znaleźć w sali treningowej, też mi coś. Zgniotłem kartkę i włożyłam w spodnie wchodząc do pokoju. Oparłam się o drzwi i spojrzałam za okno, właściwie to czemu by się nie przejść? Przebrałam się w krótkie spodenki i jakąś bluzkę, trampki i ruszyłam w stronę sali. Był w niej jakiś chłopak, oraz dziewczyna, której wcześniej oddałam bransoletkę. Weszłam pewnie na sale.
- Oto Taiga - zatrzymała mnie dziewczyna - Ja jestem Meian, nie przedstawiłam się - dodała po chwili
- Feliks - chłopak podał mi rękę, jednak nie miałam ochoty jej uścisnąć, ale przecież "tak nie wypadało" niechętnie podałam rękę - Będę Twoim mentorem
- Już mówiłam dyrektorce, że go nie potrzebuje - powiedziałam obojętnie - Miło i w ogóle, ale nie potrzebuje litości

( Meian, Feliks?) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.