piątek, 20 lutego 2015

Od Lena CD Tai

Dzisiaj był upragniony wolny dzień. Na dworze był okropny upał i nawet nir miałem zamiaru wychodzić z komfortowego i  klimatyzowanego pokoju.  Jednak zostałem zmuszony do ubarnia się i pójścia na śniadanie do stołówki.   Szybko się ogarnołem i ruszyłem do stołówki. Nie byłem głodny więc wziołem jabłko i ruszyłem do pokoju.  Gdy weszłem do pokoju ,pierwsze co to sprawdziłem pocztę na laptopie. Oczywiście spam od Rin i teklamy. Nagle spojrzałem załamny na moją rękę. Branzoletka którą nosiłem żeby nauczyciele nie zauważyli ran na rękach znikneła.  Chwilę szukałem jej pod gratami w pokoju.  Ale oczywiście nic nie znalazłem. Pomyslałem że ktoś mógł ją znaleść i napisać i tym w ogłoszeniach znajdujących się na korytarzu.  Okazało się że nie jaka Taiga go znalazła. Rudzyłem do pokoju rogu. Drzwi otworzyła mi jakaś dziewczyna chyba Taiga.
- Cześć, ja po branzoletkę
                                                                 <Tai?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.