sobota, 21 lutego 2015

Od Meian, CD Taiga, Nico

Dziewczyna wyszła z sali, a ja momentalnie zaczęłam się na siebie z Feliksem wydzierać. W sumie nie wiedziałam dlaczego czułam się taka wściekła, nabuzowana i... Och. Jęknęłam w duchu, gdy oberwałam plecami o ścianę, patrząc w zdenerwowane do granic możliwości tęczówki chłopaka. Zdecydowanie jutro będę miała na rękach siniaki.
- Idioto, puść mnie, to boli - warknęłam przez zaciśnięte zęby, a chłopak chyba się opanował. Położył głowę na moim ramieniu, a ja niepewnie go przytuliłam. 
- Ciężki dzień, co? - spytałam, starając się nie brzmieć na rozbawioną. Jakoś zawsze tak wychodziło, że mogliśmy się kłócić jak stare dobre małżeństwo, a i tak w końcu się godziliśmy, nawet jeżeli czasem trwało to trochę dłużej. W końcu odsunęliśmy się od siebie i jak gdyby nigdy nic, rozpoczęliśmy rozmawiać na standardowe tematy - szkoła, przyjazd, bal. 

x X x

Wyszłam z pokoju, upewniając się, że wszystko ze sobą zabrałam. Portfel, na wszelki wypadek również plik kart. Przebrałam się z mundurku w ciemne, poszarpane dżinsy, zamiast paska użyłam łańcucha, co również było charakterystycznym znakiem empów. Narzuciłam na siebie czarny podkoszulek i białą, męską koszulę, której postanowiłam nie zapinać. Włosy jak zwykle spięłam w wysoki koński ogon, a na rękach miałam czarne, skórzane rękawiczki. Wyszłam na miejsce spotkania, gdzie już czekała dziewczyna. Kilka minut później byłyśmy już w jakiejś knajpce, popijając drink za drinkiem. Przeniosłam wzrok na dziewczynę, gdy usłyszałam pytania.
- To tak nie działa. Nie mam dostępu do twoich wspomnień, przynajmniej z moim obecnym poziomem i stanem umysłowym. Jeszcze jako tako się kontroluję, a jestem za słaba, żeby zrobić to celowo. Usunęłam jedynie twoje emocje, czyli kawałek duszy, można powiedzieć, że ją w jakiś sposób wybieliłam. Wspomnienia to górna półka, są połączone ze wspomnieniami, ale nie mam do nich dostępu. Musiałabym ogarnąć kolegę do pomocy, ale jeżeli naprawdę ci zależy to Phantom powinien przyjechać na bal. - Mój głos brzmiał z pozoru obojętnie, ale osoba, która mnie zna mogłaby bez problemu wyczuć w nim troskę. Nie znałam przeszłości dziewczyny, ale musiała dużo przejść. Barman podał nam drinki. 
- Mam nadzieję, że Feliks więcej nie będzie cię dręczył w tak obsesyjny sposób, już dostał ode mnie kazanie - rzekłam z uśmiechem, wypijając za jednym zamachem cały kieliszek alkoholu. Nie wydawał się mocny, ale empy mają mocne głowy, więc to może dlatego. 
- Mogę się dosiąść? - Odwróciłam głowę, dostrzegając przy wejściu przyjaciela Emmalice. Kiwnęłam głową z uśmiechem i przyjacielskim machnięciem dłoni zaprosiłam go do środka, prosząc barmana o kolejkę dla kolegi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.