sobota, 3 stycznia 2015

Od Dante Cd. Sili

Siedziałem znudzony w sekretariacie czekając aż kobieta, skończy kserować moje notatki. W końcu dostałem je do ręki i szybkim krokiem wyszedłem z gabinetu idąc pod schodach do swojego pokoju, kiedy zauważyłem jakąś dziewczynę, niosącą puszki, chciałem już się zapytać, czy może pomóc, ale wszystkie puszki, jak się okazało z farbą, spadły na mnie. Na szczęście zdążyłem podnieść swoje kserówki na tyle wysoko, że nie zostały pobrudzone. Otarłam twarz z farby, patrząc na dziewczynę
- Trzeba będzie tu posprzątać - mruknęłam, patrzą dookoła
- Myślałam, że zaczniesz mnie wyzywać - powiedziała podnosząc puszki
- Każdy może się zdarzyć - wzruszyłem ramionami, wziąłem trochę farby ze swojej twarzy i pomalowałem dziewczynie nos - Jakby moje notatki były brudne wtedy bym był zły - powiedziałem kładąc kartki na czystym stoliku i ściągając z siebie bluzę, pewnie do wywalenia - Tak poza tym jestem Dante

(Sili?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.