Prychnąłem pod nosem i uśmiechnąłem się kpiąco. Następnie bez słowa wyminąłem dziewczynę, ruszając w stronę upragnionego cichego kąta. Zamierzałem wziąć, rypnąć wszystko w cholerę i iść spać. Tak, to zdecydowanie dobry plan na dzisiejszy dzień. Ziewnąłem przeciągle, przeciągnąłem się i bez pukania wpadłem do Pokoju Rogu, jak Filip wypadł z konopi. Naprawdę, ja już lepszych porównań nie mam. Ziewnąłem i bezceremonialnie rzuciłem się na łóżko. Sen, sen, sen!
x X x
Piąta Minuta Tortur - nie mogę spać.
x X x
Szósta Minuta Tortur - nadal nie mogę spać.
x X x
Siódma Minuta Tortur - walę głową o poduszkę.
x X x
Ósma Minuta Tortur - walę głową o ścianę
x X x
Dziewiąta Minuta Tortur - zamykam oczy i odpływam do krainy Morfeusza.
x X x
Dziesiąta Minuta Tortur - jakiś idiota wpadł przez drzwi, trzaskając nimi o ściany. Jęknąłem przeciągle, rzucając poduszką w stronę nieznanej osoby. Dopiero po chwili ogarnąłem się na tyle, żeby zauważyć jakiemu samobójcy jest życie nie miłe. Ktosiek okazał się być tą samą dziewczyną, na którą rzuciłem zaklęcie uciszające. Jęknąłem i zakopałem się w kołdrze.
- Litości, wiedźmo idź stąd i daj mi spać - wymamrotałem z irytacją, mordując wzrokiem jej tułów.
- Panuj nad sobą, Feliks - powtórzyłem w myślach ulubioną mantrę. W odpowiedzi otrzymałem jedynie cios zeszytem w głowę.
- Gdzie diabeł nie może, tam upierdliwą babę pośle - jęknąłem pod nosem i załapałem dziewczynę za rękę. - No już, a sio, bo przestanę być miły.
(Długo mi to zajęło, wiem xd)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.