czwartek, 8 stycznia 2015

Od Hikari Cd. Jack

- niemartw się nie przeszkadza mi to - powiedziałam z uśmiechem
- dużo osób tak robi - dodałam
- pff.... i jak tu się powstrzymać  - znów mnie pogłaskał
- proszę mi wybaczyć ale muszę już iść - moje uszy skierowały się w stronę akademi.
 Nie zdążył odpowiedzieć gdy biegłam jak oszalała w stronę akademika.  Okazało się że moje bagaże już przyjechały , ale niestety okazało się że muszę sama przetransportować je do mojego pokoju.  Stałam myśląc jak samemu wnieść dziesięć walizek do pokoju. Nagle poczułam czyjś dotyk na mojej głowie. Gdy się odwróciłam okazało się że to Jack.
- i jak ty to wszystko wniesiesz.... - powiedział zamyślony
- sama nie wiem....
- pomuc ci ?
- jak chcesz...
W końcu po kilku minutach moje walizki były już w pokoju. Musieliśmy iść na kilka razy ale bynajmnie się udało.
- dziękuje - powiedziałam zarumieniona bo zaczoł drapać mnie za uchem.
- nie ma za co - uśmiechnął się i wrócił do głaskania mnie po głowię .
                                     
                                                   <Jack?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.