- okej - ruszyliśmy szukać Juli
Na korytarzu były tłumy uczniów. Już kilka razy pomyliliśmy Juli z innymi uczennicami. Szukaliśmy dwie godziny na marne. W końcu zauważyłam jakąś dziewczynę nucącą coś pod nosem. Prawdopodobnie była to Julietta. Pobiegłam za nią ale zniknęła w tłumie pierwszoklasistek. Sama z trudnością znalazłam Jacka w tym tłumie.
- pffffffff .... chyba nigdy jej nie złapiemy
- trzeba próbować - uśmiechnął się
- a tak już wiem! Przecież ma ze mną pokój chodź!
- czekaj najpierw wyjdźmy z tego tłumu , bo się zgubimy - złapał mnie za rękę
- okej - powiedziałam cała zarumieniona
Po kilku minutach wyszliśmy z tłoku. Wyszliśmy akurat pod moim pokojem.
- to tutaj - zaczełam otwierać drzwi kluczem
Gdy weszliśmy Juli pisała coś przy biurku.
<Juli,Jack?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.