Gdy już przyjechałam do akademii , jakiś chłopak chciał mi pomóc z walizkami.
-Cześć jestem Satoru. - Powiedział z uśmiechem
-A ja Iven - Uśmiechnęłam się.
- Pomóc ci z walizkami ? - Zapytał wpatrując się w walizki .
- Jasne
Ruszyliśmy w stronę mojego pokoju . Satoru opowiadał mi o uczniach i nauczycielach . Próbowałam jak najwięcej zapamiętać. Weszliśmy do mojego pokoju a Satoru położył walizki koło drzwi.
- oprowadzić cię po akademi ?
- Może potem. Najpierw muszę się wypakować itp. - Rzekłam.
- Pomogę ci Iven - Uśmiechną się .
Gdy już wszystko rozpakowaliśmy poszliśmy pozwiedzać trochę akademie. Najpier ruszyliśmy do ogrodu znajdującego się koło akademi.
- Jak tu pięknie - powiedziałam zachwycona
- też tak sądzę - uśmiechnął się
Później pokazał mi bibliotekę .
- ile tu książek - Zaczęłam przeglądać wszystkie działy po kolej .
- to dobre miejsce do nauki
- muszę już iść - dodał odchodząc
<Satoru>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.