Przerwałem głaskanie Hikari, żeby odskoczyć w bok, a na moim miejscu wylądowała Lupia z sykiem, patrząc wprost na mnie z niezadowoleniem. Zerknąłem na jej pazury, nie mam zamiaru pierwszego dnia dać się zadrapać jej, za dobrze znam to zwierze. Uśmiechnąłem się do kotki, wyciągając dłoń w jej stronę, ale odwróciła swój łebek w drugą.
- Skoro tu jesteś, oznacza, że się znów sama włóczysz albo twoja pani kręci się gdzieś w pobliżu. - mruknąłem bardziej do siebie niż do zwierzęcia czy białowłosej. Lu uparcie wpatrywała się w nowopoznaną, machając swoim ogonem i mrużąc oczy.
- Hikari poznaj Lupie, Lupia poznaj nową współlokatorkę Etty. - Estia obrzuciła mnie nieprzyjemnym spojrzeniem, słysząc przezwisko, którym uwielbiałem denerwować kilka osób. Zachichotałem bezgłośnie, odwracając się w stronę dziewczyny.
- Nie pytaj czemu ma kapelusz, bo nie wiem jak odpowiedzieć na to pytanie. - rzekłem automatycznie, gdyż zawsze, absolutnie zawsze słyszałem je, kiedy pupilek Sil przy mnie był.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.