Uśmiechnąłem się podstępnie.
-Nie pozwoliłem Ci wrócić do ławki. Za to cała klasa pisze kartkówkę na następnej lekcji.
Wstałem i ruszyłem do wyjścia.
-Zadanie masz zaliczone. Idziemy na salę ! -krzyknąłem.
Pięć minut później.
Wszyscy stali w dwuszeregu.
-Ćwiczenia. -Rzuciłem.
Po rozgrzewce pokazałem im kilka ruchów. Zleciłem im powtarzanie to i doskonalenie. Dobrałem ich w pary. Na sam koniec została mi Meian. Odwróciłem się i ruszyłem do ławki. Usiadłem na niej i patrzyłem na innych. Dziewczyna się wkurzyła i podeszła do mnie sprężystym krokiem. Stanęła przede mną i poprawiła okulary.
-A ja?
-A Ty? Na ziemię i robisz najpierw 150 brzuszków, później tyle samo pompek. Jeśli jeszcze dasz radę powtórzysz to.-stała oniemiała. Podniosłem się.- Inni uczniowie potrzebują mojej pomocy.
Ruszyłem do innych na maty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.