niedziela, 11 stycznia 2015

Od Juli, CD Kaito

Zabić, udusić, poćwiartować, powiesić, utopić! Między innymi takie mordercze myśli przemykały mi przez głowę. Na początku sparaliżowana zaskoczeniem, nie byłam wstanie się ruszyć, ale natychmiast się opamiętałam i się od niego odsunęłam, dając mu w twarz, warto powiedzieć, że mocno.
- Czy ty do reszty zgłupiałeś? - spytałam z chłodnym spokojem, który wydawał się absurdalny, zwłaszcza że powinnam na niego zacząć krzyczeć. Z mordem w oczach przyglądałam się jak masuje obolały policzek, pewnie szkoda by mi się go zrobiło, ale w tej chwili byłam zbyt wkurzona, żeby mieć wyrzuty sumienia.
- Całkiem mocno umiesz przyłożyć. - stwierdził, ignorując moje pytanie. Spiorunowałam go spojrzeniem, dajcie mi ludzie nóż do ręki, to skrócę jego marny żywot o kilkaset ładnych lat. Westchnęłam, pocierając nasadę nosa, ochłoń Julietto. 
- Nigdy. Więcej. Tego. Nie. Rób. - powiedziałam, cedząc dokładnie każde słowo. 
- Czemu. Księżniczko. - zmrużyłam oczy, gdy mnie zaczął przedrzeźniać. Wyglądał, jakby moje uderzenie go nie ruszyło, wręcz przeciwnie był rozbawiony. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.