- Chyba gdzieś już go widziałem.... w dzieciństwie? - zaczołem myśleć
- chyba tak... - zaczoł się we mnie wpatrywać
Nie zdążyłem zjeść gdy usłyszałem dzwonek. Zerwałem się i pobiegłem na lekcje. Lekcje dzień jak codzień czyli nuda...... Niemiałem żadnych planów po lekcjach więc ruszyłem do pokoju Tai. Zapukałem.
- Wchodź! - gdy otworzyłem drzwi zauważyłem jak skupiona coś pisze
- co tam piszesz ? - podeszłem i zauważyłem że pisze posta na jakiegoś bloga
- nie twoja sprawa - powiedziała przesuwając laptopa tak żebym nie widział
- no pokaż
- nie
Użyłem moiej mocy i na ekranie jej laptopa pojawiło się moje zdjęcie z napksem "no pokarz!" .
-Niech ci będzie....- podała mi laptopa
<Tai? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.