sobota, 3 stycznia 2015

Od Kaito do Taigi

Cały dzień spędziłem nad jesiorem. Próbowałem namalować jego krajobraz. Nagle spojrzałem na zegarek było po północy. Biegiem ruszyłem do Akademikangdy nagle na kogoś wpadłem.
- Auć ! - krzykneła 
- Dobry wieczór przepraszam za swoje zachowanie - ukłoniłem się 
- Patrz jak leziesz ! - wydarła się na mnie
- Bardzo przepraszam...... mogę to pani jutro wynagrodzić herbatą ? 
<Taiga? Tak wiem Satoru mnie zabije >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.