Wstałem rano spojrzałem na grafik i ruszyłem na lekcję. Nauczyciele gadali o chorych rzeczach a uczniowie dziwinie się na mnie patrzyli gdy rysowałem jak się tnę w dzienniku. Po kilku lekcjach nastała pora na lunch . Chwilę rozglądałem się szukając w miarę normalnego stolika bez psychopatów. Nagle zobaczyłem jakąś dziewczynkę siedzącą samotnie. Od razu do niej pobiegłem, i się przytuliłem.
- W końcu ktoś normalny !
<Silia? >
- W końcu ktoś normalny !
<Silia? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.