Był całkiem miły i przystojny. Uśmiechnęłam się przyjaźniej.
-Z miłą chęcią.
Ruszyliśmy przed siebie. Dotarliśmy do ogromnej szklarni. Zaciekawiłam się co jest w środku.
-Można tam wejść? -zapytałam spoglądając mu w oczy.
-Jasne.
-Super- złapałam go za rękę i pociągnęłam do środka.
Kiedy tam weszłam w oczy rzuciła mi się cała paleta barw kwiatów. Puściłam go i zaczęłam się przechodzić ścieżkami oglądając i zachwycając się nimi wszystkimi.
Dante?
-Z miłą chęcią.
Ruszyliśmy przed siebie. Dotarliśmy do ogromnej szklarni. Zaciekawiłam się co jest w środku.
-Można tam wejść? -zapytałam spoglądając mu w oczy.
-Jasne.
-Super- złapałam go za rękę i pociągnęłam do środka.
Kiedy tam weszłam w oczy rzuciła mi się cała paleta barw kwiatów. Puściłam go i zaczęłam się przechodzić ścieżkami oglądając i zachwycając się nimi wszystkimi.
Dante?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.