Puściłam go i zaśmiałam się tylko. Stary człowiek aż zbladł. Nie wiem tylko czy z dotarło do niego że gdyby był młodszy zostałby wyssany. Czy może z powodu tego, że został obrażony.
-Mam pomysł wracamy.-uśmiechnęłam się i zaczęłam iść w stronę samochodu. Kiedy Satoru wsiadł uśmiechnęłam się do niego zalotnie. Ruszyłam.
-Nadal twierdzisz, że nie boisz się wyzwań?
-Już to przerabialiśmy Liluś - uśmiechnął się.
-W takim razie zapinaj pasy i zamykaj oczy. Pokażę Ci coś czego nauczył mnie kiedyś mój brat.-w moim spojrzeniu widać było iskierki zadowolenia i pasji.
Spojrzał niepewnie i zapiął pasy. Zaczęłam jeździć tak jakbym brała udział w wyścigach.
Satoru?
-Mam pomysł wracamy.-uśmiechnęłam się i zaczęłam iść w stronę samochodu. Kiedy Satoru wsiadł uśmiechnęłam się do niego zalotnie. Ruszyłam.
-Nadal twierdzisz, że nie boisz się wyzwań?
-Już to przerabialiśmy Liluś - uśmiechnął się.
-W takim razie zapinaj pasy i zamykaj oczy. Pokażę Ci coś czego nauczył mnie kiedyś mój brat.-w moim spojrzeniu widać było iskierki zadowolenia i pasji.
Spojrzał niepewnie i zapiął pasy. Zaczęłam jeździć tak jakbym brała udział w wyścigach.
Satoru?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.