sobota, 3 stycznia 2015

Od Meian, CD James

Ugryzłam się w język, zanim powiedziałam coś, za co zapewne zarobiłam szlaban, bądź drugą kartkówkę za klasy. Chwila, dlaczego, co, jak, gdzie, kiedy? Chce wojny, to będzie ją miał. Przez całe ćwiczenia w parach wykonywałam brzuszki i pompki. W sali było piekielnie gorąco, ale nadal miałam na sobie bluzkę z długimi rękawami i długie spodnie. A chrzanię taką pogodę, tyle czarodziei, a nikt nie potrafi wyczarować klimatyzacji? Livernell, dopomóż, inaczej go zamorduję. Praktycznie przez całą lekcję wszyscy ćwiczyli w parach, chwała i cześć im. Bez przerwy wymyślałam coraz to ciekawsze inwektywy i łacińskie wiązanki, których nie powstydziłaby się nawet ciotka Adelajda. W końcu lekcja dobiegła końca, więc mogliśmy się zwlec pod prysznice. Każdy uczeń lepił się od potu, byliśmy czerwoni na twarzy i zdecydowana większość spoglądała na nauczyciela spode łba. Skierowaliśmy się ku wyjściu z sali, żyć - nie umierać! 


Trzydzieści minut zgadywania tej durnej weryfikacji. ;_; 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.