Popatrzyłem na nią i prawdopodobnie otworzyłem usta w "o" .
-am..
-twoi koledzy z pokoju nie beda sie gniewac?-uśmiechneła sie wesoło.
-nie mieszkam z nikim... nikt jeszcze sie nie ...-zacząłem a ona wesoło poklepała mnie po piersi.
-no to super! czyli moge zostać?_uśmiechnęła się.
-dam ci jakąś pirzamę... poczekaj -westchnałem i ruszyłem do szafki. Znalazłem jakieś moje nie noszone bokserki i koszulkę z o dziwo kródkim rękawem.
-prosz... wiesz gdzie jest łazienka... chcesz szczoteczkę do zebów?-zapytałem spokojnie a raczej starałem sie być spokojny. dziewczyna chwyciła ubrania i jjak by je pogładziła... sprawdzała materiał czy coś?
-tak... przydała by się-uśmiechneła się i poprawiła okulary.
klęknałem przy innej szafce i wyciągnałem nie używaną szczoteczkę do zebów.
-pro... p...-miałem ochotę zobie cos zrobic.,
-dziekuje-0zabrała szczoteczkę i poszła się myć. mam w pokoju 3 wolne łóżka... naszykowac ... ta musze jej jedno naszykować. podniosłem wolną poduszkę poscieliłem i naszykowałem. było wszystko ładnie czysto.. i nagle usłyszsałem tup tup.. tup.
-Nico?-to była eema ale... w ręczniku mokra.. ona mnie probuuje zabić?
-tak?>?-nie patrz w oczy a.. najlepiej na nia nie patrz.
-gdzie jest szampon?
-w szawce pod zlewem po prawej -powiedziałem szybko a ona poszła... jezu... nie wiem co ta noc p[rzyniesie ale na 100% nic dobrego xd
<omg xd >
-am..
-twoi koledzy z pokoju nie beda sie gniewac?-uśmiechneła sie wesoło.
-nie mieszkam z nikim... nikt jeszcze sie nie ...-zacząłem a ona wesoło poklepała mnie po piersi.
-no to super! czyli moge zostać?_uśmiechnęła się.
-dam ci jakąś pirzamę... poczekaj -westchnałem i ruszyłem do szafki. Znalazłem jakieś moje nie noszone bokserki i koszulkę z o dziwo kródkim rękawem.
-prosz... wiesz gdzie jest łazienka... chcesz szczoteczkę do zebów?-zapytałem spokojnie a raczej starałem sie być spokojny. dziewczyna chwyciła ubrania i jjak by je pogładziła... sprawdzała materiał czy coś?
-tak... przydała by się-uśmiechneła się i poprawiła okulary.
klęknałem przy innej szafce i wyciągnałem nie używaną szczoteczkę do zebów.
-pro... p...-miałem ochotę zobie cos zrobic.,
-dziekuje-0zabrała szczoteczkę i poszła się myć. mam w pokoju 3 wolne łóżka... naszykowac ... ta musze jej jedno naszykować. podniosłem wolną poduszkę poscieliłem i naszykowałem. było wszystko ładnie czysto.. i nagle usłyszsałem tup tup.. tup.
-Nico?-to była eema ale... w ręczniku mokra.. ona mnie probuuje zabić?
-tak?>?-nie patrz w oczy a.. najlepiej na nia nie patrz.
-gdzie jest szampon?
-w szawce pod zlewem po prawej -powiedziałem szybko a ona poszła... jezu... nie wiem co ta noc p[rzyniesie ale na 100% nic dobrego xd
<omg xd >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.