- Pamiętasz jak mówiłem, że wampir może zaspokoić swój odwieczny głód tylko przez picie krwi osoby która kocha? - Spytałem
- Tak - Pokiwała głową
- To nie są brednie i ty ewidentnie dajesz mi to ukojenie - Wyszeptałem, a dziewczyna się zarumieniła
Złapałem ją tak, ze po chwili to ja byłem na górze. Po tym pytaniu i po bliskości naszych ciał.. nie mogłem się już powstrzymać. Pocałowałem dziewczynę czule.
Nasze pocałunki nagle przeszły na niesamowicie wysoki etap. Cóż mogę powiedzieć? To uczucie było cudne.. Taiga... ile razy mógłbym wymawiać to imię... Na chwilę oderwałem się od dziewczyny i zdjąłem koszulkę. Moja dłoń zaczęła wędrować po jej udzie,a pocałunki zeszły niżej do szyi.
- Satoru - Wyszeptała - Nie...
- Czemu? - Spojrzałem jej w oczy
- To zbyt... - Zarumieniła się i odwróciła wzrok - Krępujące
- Dobrze, więc poprzestanę na pocałunkach - Wyszeptałem
Złączyłem dłoń z jej i znowu mój język pieścił jej. Potraktowałem jej usta jako środek wszechświata. Trwało to tak kilka minut jednak to było dla mnie za mało, moja ręka zeszła w dół do paska i rozporka. Drugą dłoń wślizgnąłem pod koszulę dziewczyny.
- Satoru.. nie... - Wyszeptała dysząc - Miało pozostać tylko na pocałunkach
Niestety nie potrafiłem jej słucha, straciłem kontrolę nad tym. Powoli rozpinałem jej guziki, jak się okazało ona tez nie mogła się oprzeć owinęła nogi dokoła mojego tułowia. Kiedy zacząłem schodzić niżej usłyszałem lekki okrzyk rozkoszy. Osunąłem głowę od ciała dziewczyn i spojrzałem jej w oczy. Ona z niedowierzaniem zrobiła się cała rumiana i zasłoniła usta. Uśmiechnąłem się lekko. Ująłem delikatnie dłonią jej twarz i pocałowałem ją, rozchylając jej usta językiem pogłębiłem pocałunek. Tai jedną dłoń wsadziła mi we włosy a druga powędrowała do wybrzuszenia na spodniach. Z sykiem wypuściłem powietrze. Po chwili spodnie wylądowały na podłodze tak jak koszula dziewczyny którą mam zaszczyt całować. Moje dłonie błądziły po jej plecach przyciskając ją do mnie. Po chwili znowu przywarłem swoimi ustami do jej. . Mój język był natarczywy i zachłanny zabierający wszystko co mi oferowała. Oderwałem się od ust Tai i powoli pocałunkami schodziłem niżej. Zacząłem się zajmować pieszczeniem jej piersi, każdej z osobna a ona wiłam się pode mną, zaczepiając ręce w moich włosach. Uniosła biodra i uśmiechnąłem się gdy schodziłem jeszcze niżej. Moje dłonie prześlizgnęły się po jej tali, przez biodra aż zahaczyły o majtki i zsunąłem je powoli. Mój sprawny język wampira wślizgnął się w jej kobiecość i pieściłem ją zaciekle. Krzyknęła z uniesienia i odchyliła głowę , mocno wciskając ją w poduszkę. Gdy usłyszałem jak jej pisk cichnie, moje usta oderwały się, a rękę położyłem na jej policzku, po czym się oblizałem. Dziewczyna była cała zarumieniona, uśmiechnąłem się i pocałowałem ją namiętnie. Gdy się oderwaliśmy szepnąłem jej do ucha.
-Pozwól mi usłyszeć twój głos
Kiedy odsunąłem głowę, powitał mnie uśmiech. Tai owinęła ręce dookoła mojej szyi i pociągnęła ku sobie. Zanurzyłem się w jej wargach. Gdy już chciałem odsunąć me ustach od jej, ona mnie podstępnie lekko ugryzła za wargę. Uśmiechnąłem się i pocałunki znowu zaczęły schodzić w dół. Ręka się pospieszyła i zaczęła wynagradzać ten chwilowy czas zwłoki. Dziewczyna mocno ściskała prześcieradło a drugą ręką trzymała mnie za ramię. Moje pocałunki wróciły ku czarującym ustom, które już otwarte czekały, by mnie pochłonąć. Czułem jak ręce dziewczyny z moich pleców schodzą w dół, ściągając powoli moją bieliznę. Na twarzy mej królowej pokazał się rozkoszny grymas. Uśmiechnąłem się i zatopiłem się w niej już całkowicie.
< Taiguś? Chciałaś najciekawsze


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.