sobota, 3 stycznia 2015

Od Sekabe Cd. Will'a

Patrzyłam na chłopaka z niedowierzaniem. Miał zamiar uprzykrzać mi życie, czy raczej jak sam to nazwał "dręczyć" mnie, bo nie ma "planów na przyszłość"? Co z tym facetem jest nie tak? 
Spojrzałam na to jak ten cały Will się uśmiecha. Niby spontanicznie, mówiąc mi dość jednak mało przyjemne rzeczy, ale o dziwo szczerze i.... ciepło? Z nim zdecydowanie coś było nie tak. 
Wzięłam książkę i ruszyłam do stolika. Chłopak dalej się uśmiechając ruszył za mną, jak cień. Gdy ja usiadłam on zrobił to samo, wyciągając się wygodnie na krześle na przeciwko. Posłałam mu sztuczny uśmiech, ale to go jakoś nie wzruszyło.
Próbowałam znów zacząć czytać, ale czułam wciąż na sobie jego wzrok. Oceniał mnie, wciąż się we mnie wpatrując.
- Naprawdę nie masz nic ciekawszego do roboty? - burknęłam.
- Nic, a nic - rzucił dalej się szczerząc.
- To może coś sobie znajdź? Nie wiem, poczytaj coś, albo idź do kolegów i zrób... co tam sobie razem robicie. 
- Znalazłem przecież zajęcie - rzucił, co tylko zwiększyło moją irytację.
Co to za natrętny typ?! Spędziłam z nim może pięć minut i już miałam dość!
- Dlaczego to czytasz? - spytał, wskazując na książkę, do której starałam się wrócić.
- Bo lubię.
- Lubisz te bazgroły? - spytał jakby to nie była książka, tylko ulotka od środka na przeczyszczenie.
- Owszem. Gdybyś umiał czytać to wiedziałbyś, że są tu spisane naprawdę interesujące rzeczy. 
- Umiem czytać - stwierdził. Cóż zaskakujące, naprawdę. - Ale ten elfi język brzmi jak seplenienie. "Lelo" coś tam, "sfaro" tamto. A to z tego co widzę jakieś bajeczki.
- To nie bajeczki. To baśnie. To różnica. W baśniach zawsze kryje się ziarno prawdy. Dla niektórych ludzi bogowie są tylko mitami, a przecież istnieją. 
Zapadła chwila ciszy. Ale i tak nie potrafiłam wrócić do czytania.
- A ty? - spytałam w końcu z westchnieniem. - Co takiego lubisz robić? Za wyjątkiem irytowania nowo poznanych oczywiście.

<Will?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.