poniedziałek, 5 stycznia 2015

Od Sili, CD Len

Na szczęście chłopak zapomniał o tym  drugim pytaniu, więc mu nie przypominałam. Gdy mówiłam o zakupach, nigdy nie miałam na myśli góry ubrań, z których połowy bym pewnie nie założyła, tylko mą miłość życia, czyli... Książki.  Najpierw poszliśmy do księgarni, gdzie kupiłam cały stos lektur, które pewnie przeczytam w trzy tygodnie, a potem znów będę się nudzić. Ekspedientka patrzyła na mnie dużymi oczyma, a ja wzruszyłam ramionami. Po zapłaceniu zmniejszyłam tomy za pomocą magii, oczywiście ukradkien, żeby nikt nie widział.
- Na jaki film idziemy? - spytałam chowając książki do torby. Miałam dość dobru humor, mimo dziwnego początku dnia. Mogłam odmówić Mirze i wzięła by zamiast mnie, bodajże Alice. Nie protestowała by.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.