Wzięłam poduszkę, która leżała obok i rzuciłam chłopaka. Spojrzał na mnie zdziwiony po czym wybuchnął śmiechem
-Nie śmiej się - powiedziałam oburzona - To moja strefa, jej nie wolno przekraczać - powiedziałam wymachując rękami dookoła siebie
- Przesadzasz - przewrócił jedynie oczami - Miło się grało, ale jeszcze muszę zrobić lekcje - powiedział z lekkim grymasem
- Też muszę zrobić także pa - powiedziałam wyłączając wszystko. Usłyszałam jedynie zamykanie drzwi. Usiadłam do biurka i zaczęłam robić lekcje, jednak okazały się one strasznie nudne gdyż po chwili usnęłam
Obudziła mnie dopiero wieczorem moja koleżanka z pokoju, za co byłam jej wdzięczna inaczej zapewne spałabym tak do rana. Ogarnęłam się i poszłam do łóżka, w którym spałam już do rana. Leniwym krokiem szłam na stołówkę, wzięłam tackę i nałożyłam na nią coś do jedzenia, usiadłam do jednego stolika, a po chwili poczułam czyjeś usta na policzku
- Hej Taiguś - zaśmiał się Satoru
- Cześć Satoruś - uśmiechnęłam się, gdy dosiadł się obok mnie, nawet nie minęły 3 minuty, kiedy usłyszałam głos Kaito
- Hej Tai, można? - zapytał z uśmiechem
- Siadaj - odpowiedziałam biorąc łyk soku - Chyba się znacie co nie? - zaczęłam biorąc do buzi kawałek bagietki
( Kaito?)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.