Patrzyłam jak chłopak odchodzi i zastanawiałam się co jest z nim, lub też ze mną nie tak. Zamknęłam drzwi wracając do swoich zajęć, może potraktowałam go za ostro? Może nie powinnam się tak wydzierać? Może na prawdę powinnam zacząć być nieco milsza? Może na to nie wygląda, ale lubię mieć towarzystwo, jak każdy lubię się też bawić, eh przesadziłam. Wstałam i poszłam do pokoju gdzie chyba mieszkał, otworzył mi drzwi najwyraźniej zaskoczony moją osobą.
- Sory, zbytnio się uniosłam - słowa te ledwo co przeszły mi przez gardło
- Nic się nie stało - powiedział z uśmiechem - Wejdziesz?
- Nie dzięki, jestem nieco zajęta, przyszłam aby na chwile - odpowiedziałam - Jak będziesz chciał pogadać to wal śmiało, ale bądź normalny, bez żadnych podchodów - powiedziałam z lekkim uśmiechem, wracając do swojego pokoju, gdy weszłam na łóżku leżała już moja współlokatorka, najwyraźniej zamyślona, nie chciałam jej przeszkadzać, więc założyłam słuchawki, siadając przy biurku
( Kaito?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.