wtorek, 6 stycznia 2015

Od Tris C.D. Will

Po wypadku, miałam złamaną rękę i skręconą kostkę, więc moje przejście od pokoju do jadalni, trwało około pół godziny. Tym razem siedziałam na ławce na korytarzu i rysowałam, a kulę oparłam o ścianę. Tak zacięcie rysowałam, że nie zauważyłam, jak kula spadła. Gdy wstałam i schowałam dziennik do torby, zauważyłam, że kula leży na podłodze. Z trudem schyliłam się i ją podniosłam, ale prostując się nie zauważyłam jakiegoś chłopaka i na niego wpadłam, a kula znowu mi spadła.
- Przepraszam - powiedziałam i znowu próbowałam podnieść kulę, a chłopak mi pomógł. - Dziękuję, jestem Tris.
- Will. Co ci się stało? - zapytał patrząc na gips na mojej ręce.
- Auto mnie potrąciło. Idziesz na lunch?
- Tak, ale kiedy cię potrąciło?
- Byłam w mieście, przechodziłam przez ulicę, a jakiś pijany facet mnie potrącił - odpowiedziałam i usiadłam przy stoliku na jadalni. Will podszedł do stołu z jedzeniem, a potem usiadł naprzeciwko mnie.
- Z jakiego wydziału jesteś? - zapytał.
- Pazura. A ty?
- Eteru, jesteś wilkołakiem?
- Zawsze zadajesz tyle pytań - roześmiałam się. - Tak. A ty pewnie Sybilla?
Chłopak pokiwał głową.

<Will?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.