Spojrzałem na dziewczynę i pokiwałem jedynie głową z niedowierzaniem. Jednak nie wiedziała, że z jazdą konną nie mam takich problemów jak mój przyjaciel, ale niech sobie wmawia, że spadnę po kilku minutach.
- Wydaje mi się czy jesteś najmłodszą osobą w szkole? - zapytałem
- Możliwe - mruknęła - Nie pytałam innych o wiek - powiedziała odwracając głowę
- Jeszcze Cię nie obrażam - zaśmiałem się widząc jej reakcję - Zwykła ciekawość - wskoczyłem na konia - Jedziemy? Muszę jeszcze się stawić u dyrektorki - przewróciłem oczami na samą myśl o tym
- Możemy jechać - powiedziała z uśmieszkiem również siadając na konia. Jechałem spokojnie kłusem, obok dziewczyny - Jeździłeś już kiedyś? - Było to chyba bardziej stwierdzenie niż pytanie
- Owszem - kiwnąłem głową - W starej szkole musiałem się zapisać na jakieś zajęcie, więc wybrałem jazdę konną - wzruszyłem ramionami - Nie jestem jak Dante, nie martw się nie spadnę
- On nie spad - powiedziała
- No tu mnie zaskoczyłaś - powiedziałem ze śmiechem - A wracając do poprzedniego tematu to ile masz lat?
- Nie wiesz, że kobiety nie pyta się o wiek? - zadrwiła
- Dalej gadaj, bo wykradnę Twoją teczkę i sam zobaczę
( Sili?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.