czwartek, 1 stycznia 2015

Od Yuki do Lorcan

Siedziałam w bibiliotece powtarzając tematy z dyplomacji. Gdy nagle podszedł do mnie jakiś chłopak. 
- Cześć mogę się dosiąść
- spoczko - powiedziałam z uśmiechem 
- Co tam powtarzasz ? 
- dyplomację.........
- mogę się przyłaczyć ? 
- jasne
Uczyliśmy się gdzieś tak dwie godziny , zaczeło się ściemniać.
- Lorcan ? 
- tak ? 
- muszę już iść.... jutro się jeszcze pouczymy ?
<Lorcan?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.