- Jasne - powiedziałam cała czerwona
- Jeszcze po coś pójdę i idziemy
- To ja będę czekać pod akademikiem - powiedziałam zabierając torbę
- Okej - ruszył do swojego pokoju
Po kilku minutach już czekałam na niego pod akademikiem. Po chwili zaczoł padać śnieg.
Trochę mi się nudziło . Więc wyjełam słuchawki z torby i zaczełam słuchać muzyki. Po chwili koło mnie stał już Rays.
- Idziemy ? - zapytał spoglądając na mnie
- ...- nie wiem co mnie wzieło ale rzuciłam w niego śnieżką
- Ej! - powiedział oddając mi
- He he - uniknełam jego śnieźkę i pokazałam mu język
W końcu wyszła z tego wielka wojna na śnieżki.
- Idziemy w końcu do tego klubu? - powiedziałam spoglądając na niego
<Rays?ma wena [*]>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.