Kiedy skończył śpiewać wymamrotałam pod nosem kilka niezrozumiałych słów. Za jego ostatnie słowa powinnam go ukatrupić! Ale skoro będziemy tak się bawić, to czemu nie? Ja z chęcią jeszcze sobie pogram w tą grę. Poruszyłam się niespokojnie na swoim miejscu i po chwili poczułam przeszywający ból w prawym ramieniu. Skrzywiłam się lekko, powinnam wziąć jakieś leki przeciwbólowe, bo całego dnia tak nie wytrzymam. Przez resztę lekcji siedziałam nieruchomo, znaczy się starałam się nie ruszać, ale średnio mi to wychodziło. Po prostu nie umiałam siedzieć spokojnie podczas lekcji, więc z radością powitałam dźwięk dzwonka.
- Kto jest twoją największą fanką? Powinnam się zrobić zazdrosna? - spytałam, udając oburzenie i do tego grając idiotkę. Żeby dodać sobie wiarygodności skrzyżowałam ręce na piersiach, cały efekt psuł jedynie błądzący gdzieś w kąciku ust złośliwy uśmieszek. Powstrzymywałam śmiech, który chciał się wydostać z mojego gardła, wytrwale dalej grając swoją rolę. Na dodatek ciepło panujące wokół mi nie przeszkadzało, przecież nie zasnę sobie ot tak! Zwłaszcza teraz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.