Podałam mu wcześniej wspomniane słodycze, jedno z głowy, pozostaje jeszcze pozostała góra, którą powinnam rozdać. Czekoladoholicy, łączmy się! Jakimś cudem schowałam to wszystko do torby, chcąc pogłaskać kota z uśmiechem. Otrzymałam w odpowiedzi ciche mruczenie, na które zaśmiałam się cicho.
- Mogę iść. - odpowiedziałam i ulokowałam swoje spojrzenie w Kaito. Zdmuchnęłam na bok grzywkę, która przysłaniała mi oczy i przetrząsnęłam kieszenie w poszukiwaniu wsuwek, które mogłyby ją poskromić. Zdecydowanie lepiej, kiedy włosy mi nie przeszkadzały. Zapamiętać na przyszłość, skrócić te kłaki i ochrzanić Mirę za złe wyczucie czasu. Chociaż znając życie pewnie ja wyjdę na tą złą, ponieważ moja kochana starsza siostra przysłała mi prezent, a ja na nią krzyczę. Przewidziałam, co się stanie, za nim w ogóle zaczęłam z nią rozmowę.
- A teraz prosimy pana na zajęcia. - westchnęłam, popychając go lekko w stronę klasy od literatury. Teraz miałam lekcję z wydziałem Kła, co oznacza, że miałam je także z niebieskowłosym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.