środa, 18 lutego 2015

Od Meian, CD Zayn

Nie potrafi zrywać? Zmrużyłam oczy, w sumie nie mogłam sobie wyobrazić Zayn`a, który komukolwiek łamie serce. Pod tym względem przypominał mi kogoś, ale za Chiny Ludowe nie potrafiłam skojarzyć o kogo chodzi. Przewróciłam oczami, słysząc pytanie o crush. Chociaż mogłam się tego spodziewać. 
- Irene. To chyba była ona, bodajże miałam wtedy, ile? Dziesięć lat? Była pierwszą osobą, która mi się spodobała, przez nią przez dłuższy okres czasu myślałam, że jestem homoseksualna, ale parę ktosiów skutecznie skusiło mnie na biseksualizm. - Na mojej twarzy momentalnie pojawił się szeroki, rozmarzony uśmiech. Do tej pory utrzymywałam znajomości nie tylko z Irene, ale również z tamtymi chłopakami. Zdecydowanie nie żałowałam wyskoków, ani akcji, które wtedy były ósmym cudem świata, a dziś wydają się być wybrykami małolatów. Zorientowałam się, że Zayn patrzy na mnie z otępieniem.
- To była ciekawostka z serii ,,Byłam młoda i głupia", ma nie opuścić tego pokoju. Moja kolej, twój wymarzony ideał wybranej płci? - Jedna z moich brwi uniosła się ku górze. Zabawić się w swatkę? Chociaż nie, zdecydowanie za dużo z tym mieszania. Co ma być, to będzie, choć z drugiej strony Zayn był świetnym chłopakiem i nie zasługiwał na bycie samotnym. Wyobraziłam go sobie, zakochanego w Feliksie i zachichotałam, krztusząc się napojem i zarabiając kolejne, nieogarniające spojrzenie od Zayna.
- Nieważne, czekam na odpowiedź -machnęłam lewą dłonią, wciąż chichocząc. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.