niedziela, 1 lutego 2015

Od Nico, CD Emmalice

Patrzenie jak on jedzie złapą coraz nizej i nizej.. warknałem najciszej jak umiałem i popatrzyłem na ri zmieszany. miała.. zrozumienie wymalowane w oczach.
-zostaw-burknałem i podniosłem się w kierunku obolałej em.
-łapy-mruknałem i uniosłem nieprzytomnego leo. położyłem go na moim łóżku i sam usiadłem zaborczo obejmując em.
-hihi dzieki-zaśmiała sie.
-a wiec ty jesteś..-ria wiedziała kim ona jest ale nie wiedziała jak ma na imie.
-Emmalice miło mi-uśmiechneła sie i wyciągnęła ręke ale zaraz tego pożałowała.
-au-sykneła.
-pff idiotka-prychnałemi najdelikatnije na świecie pomaswałem jej ramie.
-dzieki.-westchneła i oparła sie o mnie .
-miło mi poznac opiekuj sie moim chłopcem dobrze-uśmiechneła sie i nagle do pokoju wparował znowu ojciec em.
-umm-popatrzył na nas zły i zawiesił spojzenie na Rii.
-oh.. Riana to ty?-zapytał i uniusł brwi.
-witaj.-kobieta skineła głową
-co ty tu robisz?-był zaszokowany.
-odwiedzam syna-uśmeichneła sie
-syna?-popatrzył na mnie i zdębiał.
-adoptowanego syna-ria była.. miała przy nim twardszy głos i była taka większa
-oh.. chciał bym porozmawiać z emmą...
-oczywiscie nico wyjdziemy?
-nie nie.. mozemy tu ale prosił bym ją .. daleko od niego-warknał i wskazał na mnie.
-nie odpowiada ci mój syn?
-nie odpowida mi nikt-warknał i patrzył na em.
<;-; >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.