Hikari była bardzo ładna. Wyczułem też, że jest w połowie wampirem, a w połowie kociołakiem. Wszedłem do gabinetu dyrektorki, podpisałem kilka papierów, wziąłem klucze do pokoju i wyszedłem. Hikari na mnie czekała.
- Nie musiałaś na mnie czekać - powiedziałem. - Choć to bardzo miłe, że tak piękna kobieta, jak ty czeka na mnie.
- I tak nie mam co robić - dziewczyna cała oblała się rumieńcami. - To do zobaczenia później.
Odeszła, a ja poszedłem do swojego pokoju i rozpakowałem się, a potem ruszyłem, żeby zwiedzić akademię. Po kilkunastu minutach wyszedłem z budynku i ruszyłem do miasta, aby kupić jedną różę. Po kolejnej chwili byłem z powrotem w akademii i ruszyłem do pokoju Hikari. Zapukałem leciutko, a ta otworzyła drzwi.
- Czy dasz się zaprosić do miasta, piękna? - zapytałem całując rękę. - Chętnie pójdę do jakiegoś klubu.
<A ty Hikari?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.