- Super - powiedziałam cicho i powoli z pomocą Jacka wstałam. Lewe ramię, rwało mnie z bólu.
- Musisz iść do szpitala - powiedział Jack.
- Ta... Wiem. Dzięki za pomoc - skrzywiłam się z bólu. Powoli doszliśmy do szpitala. Zostałam odesłana do jakiejś sali, gdy chwilę później, weszła lekarka, miałam wrażenie, że skądś ją znałam.
- Beatrice. Znowu ty? - załamała ręce. Rozpoznałam ją. - Nie masz szczęścia.
- Znacie się? - zapytał zdziwiony Jack.
- Tak - odpowiedziałam. - Kiedyś auto mnie potrąciło, trafiłam dokładnie tutaj.
- Co tym razem? - zapytała lekarka.
- Dostałam kulką w ramię, podwójnie - odpowiedziałam. Chwilę później przeszłam miliony badań, Jack został wypytany, jak mi pomógł i odesłany do akademii. Na następny dzień, planowana była operacja. Leżałam na brzuchu przez całą noc i nie potrafiłam zasnąć. Chciałam wrócić do swojego pokoju. Nie cierpię szpitali i myślę, że nie jestem jedyna! W ciągu całej nocy, przespałam się pół godziny. O godzinie siódmej, przyszedł do mnie chirurg, przedstawił się, ja podpisałam papiery, że zgadzam się na operację i mnie zawieźli na sale operacyjną. Wydawałoby się, że minęło pięć minut, a ja już się obudziłam, leżąc w sali pooperacyjnej. Chwilę później przyszła lekarka.
- Witaj, Beatrice. Operacja przebiegła pomyślnie, za tydzień, będziesz mogła wyjść. A teraz przepraszam, śpieszę się - powiedziała i wyszła. Leżałam, gapiąc się na drzwi. Tydzień?! Nie wytrzymam. Zwariuję.
*Tydzień później*
Stałam przed Akademią, jak dobrze być znowu w domu, z dala od tych wszystkich lekarzy, chirurgów, pielęgniarek. Weszłam i pierwsze co, to poszłam do gabinetu dyrektorki, żeby wytłumaczyć moją nieobecność. Potem wróciłam do pokoju, Lorcana nie było, bo trwały lekcje, ale ja byłam jeszcze dzisiaj zwolniona z zajęć. Wykąpałam się, aby zmyć smród szpitalny, zmieniłam opatrunek na ramieniu i poszłam na lunch. Wzrokiem szukałam Jacka, żeby się dosiąść i znalazłam. Wzięłam sobie kanapkę i kawę i podeszłam do stolika Jacka.
- Hey, można się dosiąść? - zapytałam.
<Można?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.