poniedziałek, 9 lutego 2015

Od Juli, CD Nico

Zmarszczyłam zmartwiona brwi, że też musiałam akurat w tedy odlecieć, ale nie moja wina, że rozmowy z Pinky są takie interesujące.
- Zaczekaj. - poleciłam, za nim skierowałam się w stronę pokoju Chaosu. Dostałam się tam najszybszą drogą, która była mi znana. Czyli oknem. Hikari omal nie dostała zawału, widząc mnie. Powiedziałam tylko szybkie przeprosiny, chwytając plecak, który leżał przy moim łóżku. Nie marnowałam czasu na drzwi i schody, tylko wyszłam tą samą drogą, co przyszłam. Wbiegłam do szklarni, gdzie na moje szczęście nadal był chłopak.
- Nie ruszaj się. - mruknęłam, podając mu tabletki, o których mówił. W jednej dłoni trzymałam wodę utlenioną, a w drugiej opatrunki. Kiedy wyglądał w miarę w porządku schowałam wszystko do plecaka. Opadłam na ziemię, podciągając kolana pod brodę.
- Jesteś jak moja kuzynka. - parsknęłam, przypominając sobie, jak czarnowłosą zawsze trzeba było opatrywać, bo coś sobie zrobiła. To spadła z drzewa, to zraniła się na treningu, to Lu ją podrapała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.