środa, 11 lutego 2015

Od Tris C.D. Len

Po chwili rozpadało się na dobre.
- Chodź - powiedział Len wstając.
- Idź, ja jeszcze chwilę posiedzę - powiedziałam cicho. Chłopak odszedł, a ja siedziałam dalej, nie zważając, że jestem cała mokra i jest mi przeraźliwie zimno. Po jakimś czasie dotarło do mnie, że już świta. Spojrzałam na duży zegarek, założony na mojej ręce, wskazywał na godzinę szóstą. Pobiegłam do swojego pokoju, aby się przebrać. Włosy miałam jeszcze mocno wilgotne, a ciuchy przemoczone. Gdy wyszłam z łazienki odświeżona, okazało się, że dwie minuty temu zaczęła się pierwsza lekcja. Porwałam torbę i pobiegłam najszybciej jak mogłam do sali, nauczycielka nie była zadowolona, ale odpuściła mi. Lekcje mijały wolno. Bo były nudne. W czwartek mam najdłużej lekcje, więc te dziewięć lekcji ciągnie się niemiłosiernie. Gdy wreszcie się skończyły, poszłam do pokoju i przebrałam się w czarne legginsy, biało-czarną bluzkę bez rękawów i skórzaną kurtkę, a potem pojechałam autobusem do miasta. Gdy już tam byłam, ruszyłam w kierunku mojego ulubionego baru. Usiadłam przy barze i zamówiłam drinka z wódką. Chwilę później obok mnie usiadł jakiś chłopak - Len.

<Len?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.